Tod’s wygrał spór o „Double T” – co ten wyrok oznacza dla branży modowej?
Spór Tribe of Two i Tod’s pokazał, jak trudno dziś obronić wyłączność na proste, minimalistyczne logo. To ważna lekcja dla każdego, kto buduje markę modową w duchu quiet luxury.
Spór o dwie litery „T”
Tribe of Two to amerykańska marka skórzanych torebek produkowanych we Włoszech. Posiada zarejestrowany znak towarowy „Double T”.

Tod’s to z kolei jeden z filarów włoskiego luksusu. W swoich torebkach i akcesoriach wykorzystuje element w kształcie dwóch leżących liter „T”.

W 2023 r. Tribe of Two pozwała Tod’s, zarzucając naruszenie zarejestrowanego znaku towarowego marki. Tribe of Two twierdziła, że Tod’s próbuje doprowadzić do tzw. reverse confusion, czyli sytuacji, w której potężna marketingowo marka „przykrywa” mniejszy, ale wcześniejszy brand, a konsumenci zaczynają błędnie kojarzyć go z większym graczem. Tod’s odpowiedział, że konsumenci nie pomylą tych marek, a podobne motywy „Double T” funkcjonują w branży od lat – wskazując między innymi na Tory Burch jako przykład.
Sąd przyznał rację Tod’s. Dlaczego?
Dlaczego Tod’s wygrał? Problem „słabego” znaku towarowego
Sąd uznał, że znak towarowy Tribe of Two nie jest „szczególnie kreatywnym ani unikalnym projektem”, a w branży modowej funkcjonuje wiele oznaczeń opartych na podwójnym „T”.
Niestety – im prostszy symbol, tym węższy realny zakres ochrony.
Minimalistyczne logo i quiet luxury – nowy problem prawa mody
Spór uwidocznił napięcie związane z aktualnym trendem. Marki odchodzą od dużych monogramów i widocznych logotypów w stronę quiet luxury: subtelnych emblematów, minimalistycznych symboli i charakterystycznych detali konstrukcyjnych produktu.
Konsekwentnie realizują tę estetykę m.in. Hermès, Bottega Veneta, The Row, Loro Piana czy Toteme. Emblemat staje się dla nich identyfikatorem nie mniej istotnym niż klasyczne logo.
Tu pojawia się jednak problem prawny: im bardziej minimalistyczny branding, tym trudniej wyegzekwować jego wyłączność. Proste, geometryczne formy szybko stają się „przepełnione” – wiele marek używa zbliżonych do siebie wzorów. A sądy, jak pokazuje sprawa Tribe of Two, niechętnie przyznają wówczas szeroką ochronę.
Co to oznacza dla Twojej marki?
Wyrok w sprawie Tribe of Two wpisuje się w szerszy trend. Sądy są coraz ostrożniejsze przy monopolizacji prostych symboli. W odpowiedzi marki modowe próbują chronić nie samo logo, lecz także:
- charakterystyczne okucia (klamry, zapięcia, łańcuchy),
- wzory i desenie (monogramy, nadruki, układy szachownic),
- detale konstrukcyjne torebek i obuwia,
- układ elementów na produkcie (znaki pozycyjne).
To właśnie dlatego strategia ochrony marki powinna być projektowana wraz z identyfikacją wizualną.
Prowadzisz markę modową lub planujesz jej wprowadzenie na rynek? Skonsultuj z nami strategię ochrony swojej marki.


Napisz komentarz