Louis Vuitton, herbaciarnia i ponad 10 mln juanów odszkodowania
Pod koniec czerwca 2026 r. chiński sąd w Suzhou wydał (nieprawomocny) wyrok w jednym z najgłośniejszych sporów o znak towarowy ostatnich lat. Louis Vuitton wygrał z Molly Tea – siecią herbaciarni z Shenzhen. Sąd uznał, że logo herbaciarni jest zbyt podobne do jednego z charakterystycznych elementów monogramu francuskiego domu mody.
O co chodziło w sprawie Louis Vuitton vs Molly Tea
Molly Tea to marka herbaciarni założona w Shenzhen w 2021 r., która w ciągu kilku lat rozwinęła sieć obejmującą ponad 2300 lokali w Chinach oraz kilkudziesiąt placówek za granicą, m.in. w USA i Wielkiej Brytanii. Kluczowym elementem jej identyfikacji wizualnej jest czteropłatkowy element kwiatowy, stylizowany na liście herbaty połączone rombem.

https://usa.mollytea.com/
Bardzo podobny czteropłatkowy symbol od 1896 r. stanowi jeden z charakterystycznych elementów monogramu Louis Vuitton.

https://eu.louisvuitton.com/eng-e1/products/neverfull-mm-monogram-nvprod5350101v/M46987
W maju 2025 r. Louis Vuitton Malletier pozwał operatora sieci oraz jednego z franczyzobiorców. Sąd Pośredni Ludowy w Suzhou uznał, że doszło do naruszenia praw do siedmiu zarejestrowanych znaków towarowych Louis Vuitton, i nakazał pozwanym:
- natychmiastowe zaprzestanie używania spornego oznaczenia,
- zapłatę 10 mln juanów tytułem odszkodowania oraz 300 tys. juanów kosztów dochodzenia praw (łącznie ok. 1,5 mln USD),
- opublikowanie oświadczeń usuwających skutki naruszenia na stronie internetowej marki i na wszystkich jej głównych kanałach społecznościowych.
Molly Tea zapowiedziała apelację.
Dlaczego Louis Vuitton wygrał, choć herbata to nie torebki
Na pierwszy rzut oka obrona Molly Tea wydaje się intuicyjna: nikt przecież nie pomyli herbaciarni z domem mody.
Sąd uznał, że choć konsumenci nie pomylą samych produktów, mogą racjonalnie założyć, że pomiędzy obiema markami istnieje współpraca lub inne powiązanie gospodarcze. W dobie licznych kolaboracji marek luksusowych z markami z innych sektorów takie skojarzenie nie jest niczym wyjątkowym. Ryzyko powstania takiego skojarzenia zostało uznane za wystarczające do stwierdzenia naruszenia praw do znaków towarowych.
Strategia warstwowej ochrony, czyli jak Louis Vuitton buduje portfel znaków
Jedną z najciekawszych lekcji płynących z tej sprawy jest strategia ochrony stosowana przez Louis Vuitton. Francuski dom mody nie zarzucał skopiowania całego monogramu – oparł pozew na wykorzystaniu pojedynczego elementu kwiatowego. Było to możliwe, ponieważ od dekad Louis Vuitton rejestruje nie tylko deseń (wzór) jako całość, ale również jego elementy składowe: splecione inicjały LV oraz pozostałe symbole.

Taki „warstwowy” portfel znaków towarowych daje znacznie większą elastyczność w egzekwowaniu swoich praw. W praktyce naruszyciele rzadko kopiują cudzą identyfikację wizualną w całości. Znacznie częściej wykorzystują pojedynczy charakterystyczny element. Jeżeli został on odrębnie zarejestrowany jako znak towarowy, właściciel nie musi wykazywać podobieństwa całej kompozycji – wystarczy porównanie spornego oznaczenia z konkretnym, odrębnie chronionym elementem.
Ta sprawa pokazuje, jak duże znaczenie ma przemyślana strategia ochrony znaków towarowych. Warto nie tylko odpowiednio wcześnie rejestrować oznaczenia, ale również zastanowić się, czy ochroną nie powinny zostać objęte także najbardziej charakterystyczne elementy identyfikacji wizualnej marki.
Skontaktuj się z nami, aby sprawdzić, czy Twoja identyfikacja wizualna jest bezpieczna i czy w pełni wykorzystujesz jej potencjał ochronny.

